Jak wybrać program magazynowy dla firmy produkcyjnej - siedem kryteriów, o których nikt nie mówi

Program magazynowy można wybrać na podstawie liczby funkcji, ceny licencji albo atrakcyjnego interfejsu. Problem polega na tym, że żaden z tych parametrów nie przesądza o tym, czy oprogramowanie rzeczywiście sprawdzi się po kilku miesiącach pracy w zakładzie produkcyjnym. Magazyn materiałów, części zamiennych, narzędzi i wyrobów gotowych działa inaczej niż prosty magazyn handlowy. Pojawiają się rozchody na produkcję, przesunięcia między lokalizacjami, zwroty, rezerwacje, stany minimalne, identyfikacja partii, odpowiedzialność pracowników i konieczność współpracy z innymi systemami wykorzystywanymi w przedsiębiorstwie.

Dlatego wybór programu warto rozpocząć od procesów, a nie od porównywania tabel funkcjonalności producentów. Oprogramowanie powinno odpowiadać na rzeczywiste problemy firmy: brak zgodności stanów, zbyt wolne wydania, trudności w odnalezieniu części, brak informacji o zużyciu materiałów, ręczne przepisywanie dokumentów czy niewiedzę o tym, co znajduje się w poszczególnych magazynach. Dopiero po określeniu takich potrzeb można ocenić, czy konkretny program usprawni pracę, czy jedynie zastąpi jeden arkusz i kilka papierowych dokumentów bardziej rozbudowanym interfejsem.

Kiedy Excel przestaje wystarczać do prowadzenia magazynu?

Arkusz kalkulacyjny może być bardzo skutecznym narzędziem na początku działalności. Jeśli firma przechowuje kilkadziesiąt indeksów, magazyn obsługuje jedna osoba, a liczba ruchów jest niewielka, tworzenie rozbudowanego systemu może być niepotrzebne. Excel pozwala szybko zbudować podstawową kartotekę, prowadzić stany i przygotowywać proste zestawienia bez kosztownego wdrożenia.

Sytuacja zmienia się, gdy z jednego pliku zaczyna korzystać kilka osób, a liczba operacji rośnie. Jedna osoba aktualizuje stan materiału, druga w tym samym czasie rejestruje wydanie, a trzecia pracuje na kopii zapisanej kilka godzin wcześniej. Pojawiają się różne wersje tego samego pliku, ręcznie wpisywane formuły, usunięte przypadkiem wiersze i pytania o to, który stan jest właściwy. Przy kilkuset lub kilku tysiącach indeksów każdy taki błąd zaczyna mieć realne konsekwencje.

Drugim sygnałem jest brak pełnej historii operacji. Firma wie, że na stanie znajduje się obecnie 35 sztuk danego elementu, ale trudno jej szybko ustalić, kto pobrał pozostałe, do jakiego zlecenia je przypisano i kiedy nastąpiło wydanie. Odpowiedź wymaga przeglądania wielu arkuszy albo dokumentów papierowych. Program magazynowy powinien natomiast pozwalać przejść od aktualnego stanu bezpośrednio do historii zmian, użytkowników i dokumentów.

Excel przestaje być również wygodny wtedy, gdy procesy magazynowe mają odbywać się bezpośrednio przy regale. Jeśli magazynier musi wracać do komputera po każdym wydaniu albo zapisywać operacje na kartce i wprowadzać je do pliku dopiero pod koniec zmiany, ewidencja zawsze będzie opóźniona względem rzeczywistości. To właśnie moment, w którym warto zacząć rozważać system umożliwiający pracę mobilną.

Czy program magazynowy powinien współpracować ze skanerem kodów kreskowych lub RFID?

Ręczne wpisywanie indeksów produktów jest jednym z najprostszych sposobów na generowanie błędów. Wystarczy pomylić dwie cyfry, wybrać podobną nazwę albo przypisać ruch do niewłaściwego produktu. W niewielkim magazynie takie zdarzenie można szybko wychwycić. W zakładzie wykonującym setki operacji w ciągu dnia nawet bardzo mały procent pomyłek przekłada się na znaczną liczbę niezgodności.

Dlatego jednym z pierwszych pytań przy wyborze programu powinno być to, w jaki sposób współpracuje on ze skanerami i kolektorami danych. Samo posiadanie pola na kod kreskowy to za mało. Warto sprawdzić, czy magazynier może na urządzeniu mobilnym wykonać cały proces: zidentyfikować produkt, wskazać ilość, wybrać rodzaj operacji, przypisać odbiorcę lub miejsce zużycia i zatwierdzić dokument bez późniejszego przepisywania danych na komputerze.

Kolejnym poziomem może być RFID. Technologia ma sens przede wszystkim tam, gdzie firma chce automatycznie identyfikować wiele obiektów, przyspieszyć inwentaryzację albo ograniczyć konieczność celowania skanerem w każdą etykietę. Nie każdy magazyn tego potrzebuje. Program powinien jednak umożliwiać rozwój procesu, jeżeli w przyszłości okaże się, że klasyczne kody przestają być wystarczające.

Przy porównywaniu oprogramowania warto więc poprosić dostawcę nie o prezentację kartoteki produktu, ale o pokazanie całego rzeczywistego scenariusza: pracownik podchodzi do regału, skanuje materiał, wydaje go na zlecenie i odchodzi. Jeśli nawet podczas prezentacji wymaga to wielu dodatkowych kroków, prawdopodobnie po wdrożeniu proces nie stanie się szybszy.

Jaki model licencji programu magazynowego jest najbardziej opłacalny?

Cena początkowa nie pokazuje pełnego kosztu systemu. Dwa programy kosztujące podobnie w pierwszym roku mogą po pięciu latach różnić się całkowitym wydatkiem kilkukrotnie. Dlatego trzeba dokładnie sprawdzić, za co firma płaci: licencję, użytkowników, stanowiska, serwer, moduły, aktualizacje, wsparcie, aplikację mobilną, integracje czy przechowywanie danych.

Model abonamentowy ma tę zaletę, że początkowa bariera wejścia może być niższa, a aktualizacje często są elementem miesięcznej opłaty. Trzeba jednak policzyć koszt w dłuższej perspektywie oraz sprawdzić, co dzieje się z dostępem do programu i danych po zakończeniu abonamentu. Dla przedsiębiorstwa, które planuje używać systemu przez wiele lat, jest to znacznie ważniejsze niż różnica w cenie pierwszej faktury.

Licencja bezterminowa oznacza inny rozkład kosztów. Wydatek początkowy może być większy, ale firma niekoniecznie ponosi stałe miesięczne opłaty za samo prawo do używania programu. Nadal mogą występować koszty opieki serwisowej, aktualizacji lub rozwoju systemu, dlatego również w tym modelu należy analizować całkowity koszt kilkuletniej eksploatacji.

Przy porównywaniu ofert warto stworzyć prostą kalkulację dla okresu co najmniej pięciu lat. Należy uwzględnić liczbę użytkowników, urządzenia mobilne, szkolenia, wdrożenie, integrację i planowane rozszerzenia. Dopiero taki wynik pozwala uczciwie porównać rozwiązania, które na pierwszej stronie cennika mogą wyglądać zupełnie inaczej.

Czy program magazynowy powinien działać bez stałego dostępu do internetu?

To kryterium jest często pomijane, ponieważ podczas prezentacji system zwykle działa na stabilnym łączu w biurze. Tymczasem rzeczywiste środowisko magazynowe może wyglądać inaczej. Regały wysokiego składowania, konstrukcje stalowe, grube ściany, chłodnie, hale produkcyjne i oddalone magazyny mogą powodować problemy z zasięgiem sieci bezprzewodowej.

Jeżeli każde wydanie wymaga stałego połączenia z usługą znajdującą się poza firmą, krótka awaria internetu może oznaczać zatrzymanie operacji. Warto więc sprawdzić, jak system zachowuje się podczas utraty połączenia. Czy użytkownik może nadal wykonywać podstawowe czynności? Czy dane zostaną zsynchronizowane po odzyskaniu łączności? Czy część funkcji całkowicie przestaje działać?

Nie oznacza to, że rozwiązanie chmurowe jest gorsze od instalowanego lokalnie. Każdy model ma swoje zalety. Firma musi jednak znać konsekwencje techniczne wyboru. Zakład działający przez trzy zmiany i wydający części niezbędne do utrzymania produkcji ma inne wymagania dotyczące dostępności niż mały magazyn pracujący wyłącznie w godzinach biurowych.

Warto także sprawdzić, gdzie fizycznie znajdują się dane, kto odpowiada za kopie zapasowe oraz jak wygląda możliwość ich odzyskania w sytuacji awaryjnej. Program magazynowy staje się z czasem jednym z kluczowych źródeł informacji o zasobach przedsiębiorstwa, dlatego ciągłość jego działania powinna być traktowana podobnie jak inne istotne elementy infrastruktury IT.

Jak program powinien obsługiwać wiele magazynów i lokalizacji?

Firma produkcyjna bardzo rzadko posiada tylko jedno miejsce składowania. Nawet jeśli organizacyjnie mówi się o jednym magazynie, w praktyce występują magazyn główny, magazyn produkcyjny, części zamienne, środki BHP, narzędzia, strefa przyjęć, wyroby gotowe czy zapasy znajdujące się w różnych oddziałach.

Program powinien pozwalać odwzorować taką strukturę bez tworzenia sztucznie oddzielnych baz danych. Użytkownik powinien móc sprawdzić zarówno stan konkretnego magazynu, jak i łączną dostępność produktu w całym przedsiębiorstwie. Jeżeli materiał znajduje się w trzech lokalizacjach, system powinien jasno pokazywać, ile sztuk jest w każdej z nich.

Bardzo ważne są także przesunięcia międzymagazynowe. Materiał może fizycznie zmienić miejsce, ale nadal należy do tej samej firmy. System powinien zachować historię takiej operacji, wskazać lokalizację źródłową i docelową oraz użytkownika odpowiedzialnego za zmianę. Brak prawidłowej rejestracji przesunięć jest jedną z częstszych przyczyn różnic podczas inwentaryzacji.

W firmach wielooddziałowych warto dodatkowo sprawdzić uprawnienia. Pracownik magazynu w jednym zakładzie nie zawsze powinien mieć możliwość modyfikowania stanów drugiego oddziału. Kierownik może natomiast potrzebować widoku zbiorczego wszystkich lokalizacji. Dobry system powinien umożliwiać odwzorowanie takich odpowiedzialności bez budowania skomplikowanych obejść.

Jakich dokumentów magazynowych program powinien pilnować automatycznie?

Program magazynowy nie powinien być tylko elektronicznym odpowiednikiem kartoteki. Jego podstawowym zadaniem jest rejestrowanie rzeczywistych ruchów zapasu. Przyjęcia, wydania, rozchody wewnętrzne, zwroty i przesunięcia powinny automatycznie wpływać na stan odpowiednich indeksów.

W przedsiębiorstwie produkcyjnym szczególnie ważne jest rozróżnienie charakteru operacji. Materiał wydany klientowi to inne zdarzenie niż część pobrana przez utrzymanie ruchu. Przesunięcie między magazynami nie powinno być traktowane jak rozchód, ponieważ w skali przedsiębiorstwa ilość zapasu nie ulega zmianie. Im lepiej system odwzorowuje rzeczywiste procesy, tym łatwiejsze jest późniejsze analizowanie zużycia.

Warto także sprawdzić możliwość przypisywania dokumentów do pracowników, działów, MPK, zleceń, maszyn lub projektów. Informacja, że w ciągu miesiąca wydano 200 łożysk, jest mało użyteczna bez wiedzy, gdzie zostały wykorzystane. Jeśli można ustalić, że 120 sztuk pobrał konkretny wydział albo określona linia produkcyjna, magazyn zaczyna dostarczać danych potrzebnych do zarządzania kosztami.

Przykład rozwiązania przeznaczonego do prowadzenia ewidencji magazynowej w przedsiębiorstwach produkcyjnych i budowlanych można znaleźć pod adresem:

https://www.pwsk.pl/program-magazynowy/

Podczas prezentacji warto przejść przez kilka nietypowych scenariuszy, a nie tylko zwykłe przyjęcie i wydanie. Dobrym testem będzie zwrot części materiału, korekta błędnej operacji, przesunięcie pomiędzy magazynami czy wydanie na konkretne zlecenie. Właśnie takie sytuacje najczęściej pokazują, czy program rzeczywiście odpowiada sposobowi pracy firmy.

Jak ważna jest integracja programu magazynowego z ERP i innymi systemami?

W dużej firmie program magazynowy rzadko działa całkowicie samodzielnie. Dane o zakupach mogą pochodzić z ERP, informacje o pracownikach z systemu kadrowego, zlecenia z systemu produkcyjnego, a dokumenty finansowe z księgowości. Jeżeli wszystkie te informacje trzeba ręcznie przepisywać, przedsiębiorstwo tworzy nowe źródło błędów.

Integracja nie musi od razu oznaczać kosztownego projektu programistycznego. W wielu przypadkach wystarczają dobrze przygotowane pliki Excel lub CSV, które pozwalają importować i eksportować kartoteki czy operacje. Ważne jest jednak, aby system umożliwiał uporządkowany przepływ informacji i nie zamykał firmy we własnym formacie danych.

Przy bardziej wymagających procesach istotne będzie API. Pozwala ono automatycznie wymieniać informacje pomiędzy systemami bez ręcznego eksportowania plików. Może to być potrzebne na przykład wtedy, gdy zamówienie utworzone w ERP ma automatycznie pojawić się w magazynie albo wydanie materiału powinno natychmiast trafić do systemu rozliczającego produkcję.

Warto sprawdzić także, kto odpowiada za integrację. Deklaracja "mamy API" nie oznacza jeszcze, że wdrożenie będzie łatwe. Należy ustalić, czy istnieje dokumentacja techniczna, jakie operacje są dostępne, czy producent pomaga w konfiguracji i jak wygląda późniejsze wsparcie w przypadku aktualizacji jednego z systemów.

Dlaczego wsparcie po wdrożeniu może być ważniejsze niż liczba funkcji?

Nawet najlepiej dopasowane oprogramowanie wymaga nauczenia pracowników nowych zasad. W pierwszych tygodniach pojawiają się pytania, nietypowe przypadki i błędy wynikające z przyzwyczajeń do wcześniejszego sposobu pracy. Właśnie wtedy szybkość i jakość pomocy producenta ma największe znaczenie.

Przed zakupem warto ustalić, kto faktycznie świadczy wsparcie. Czy użytkownik rozmawia z osobą znającą program i procesy magazynowe, czy jedynie zgłasza problem do ogólnego centrum obsługi? Ile trwa reakcja? Czy możliwe jest połączenie zdalne? Czy firma otrzyma szkolenie? Co dzieje się po kilku miesiącach, gdy potrzebna będzie dodatkowa konfiguracja?

Dobrym sposobem weryfikacji dostawcy jest również poproszenie o demonstrację na danych i procesie podobnym do rzeczywistego magazynu. Łatwo zaprezentować idealny scenariusz przygotowany wcześniej. Znacznie więcej mówi reakcja konsultanta na pytanie: "pracownik pobrał część do maszyny, wykorzystał tylko połowę i resztę chce zwrócić - jak to obsłużymy?".

Program magazynowy jest zazwyczaj wykorzystywany przez wiele lat. Różnica pomiędzy producentem, który pomaga rozwijać system wraz z firmą, a dostawcą ograniczającym się do sprzedaży licencji może więc mieć większe znaczenie niż kilka dodatkowych funkcji znajdujących się w specyfikacji.

Czego nie warto traktować jako najważniejszego kryterium wyboru programu?

Pierwszym takim elementem jest sama liczba funkcji. System może oferować setki możliwości, z których firma nigdy nie skorzysta, a jednocześnie utrudniać codzienne wykonanie trzech podstawowych operacji. Magazynier bardziej doceni szybkie wydanie materiału niż kilkadziesiąt raportów, których nikt nie otwiera.

Drugim błędem jest kierowanie się wyłącznie wyglądem interfejsu. Ergonomia ma ogromne znaczenie, ale najlepiej oceniać ją podczas wykonywania rzeczywistych zadań. Ładny ekran startowy nie ma większej wartości, jeśli wydanie jednej części wymaga otwarcia pięciu okien i ręcznego uzupełnienia danych, które system mógłby podstawić automatycznie.

Nie należy także wybierać oprogramowania wyłącznie dlatego, że jest najpopularniejsze. Duży system ERP może być doskonałym rozwiązaniem dla całego przedsiębiorstwa, ale zbyt rozbudowanym narzędziem dla podręcznego magazynu utrzymania ruchu. Z drugiej strony bardzo prosty program magazynowy może przestać wystarczać, gdy firma uruchomi drugi zakład albo zacznie potrzebować automatycznej identyfikacji.

Najlepszym testem jest więc odtworzenie przed zakupem kilkunastu codziennych scenariuszy. Przyjęcie dostawy, wydanie części, zwrot, przesunięcie, korekta, inwentaryzacja, wyszukanie historii produktu, sprawdzenie odpowiedzialności pracownika i import danych powinny zostać wykonane podczas wersji demonstracyjnej. Jeśli większość z nich przebiega intuicyjnie, program ma znacznie większą szansę sprawdzić się po wdrożeniu.

Jak przygotować firmę do wyboru programu magazynowego?

Przed rozmową z dostawcami warto przez kilka dni obserwować magazyn i zapisywać wszystkie wykonywane operacje. Nie należy ograniczać się do procesów formalnie opisanych w instrukcji. Najbardziej wartościowa jest odpowiedź na pytanie, jak pracownicy naprawdę wykonują swoją pracę. Być może prowadzą dodatkowe zeszyty, robią zdjęcia dokumentów, zapisują stany w osobnym Excelu albo dzwonią do produkcji, aby ustalić, gdzie znajduje się konkretny materiał.

Następnie warto rozdzielić wymagania na trzy grupy: niezbędne, przydatne oraz możliwe do wdrożenia w przyszłości. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której lista oczekiwań rozrasta się do kilkuset funkcji i żaden system nie spełnia wszystkich. Najważniejsze powinny być procesy mające bezpośredni wpływ na zgodność stanów, szybkość pracy i kontrolę kosztów.

Dopiero na tej podstawie należy porównywać skaner, model licencji, pracę przy problemach z łącznością, obsługę wielu magazynów, dokumenty, integrację i jakość wsparcia. Takie podejście daje znacznie więcej informacji niż samo porównanie cenników.

Program magazynowy powinien przede wszystkim usuwać problemy, które firma posiada dzisiaj, i pozostawiać możliwość rozwoju na kolejne lata. Jeśli obecnym problemem są niezgodne stany, ręczne dokumenty i brak informacji o rozchodach, właśnie te procesy powinny zostać rozwiązane w pierwszej kolejności. Dopiero później warto myśleć o bardziej zaawansowanej automatyzacji.

Więcej informacji o oprogramowaniu do zarządzania magazynem, majątkiem, narzędziami oraz rozwiązaniach wykorzystujących kody kreskowe i RFID można znaleźć na stronie:

https://pwsk.pl/

 

Autor

BiznesFinanse.pl

Ogólnopolski portal o Biznesie i Finansach

Zobacz również

Kontakt

E-mail: kontakt@biznesfinanse.pl

Ogólnopolski portal o Biznesie i Finansach.

 

W przypadku zainteresowania reklamą zapraszamy do kontaktu za pośrednictwem agencji marketingowej:

 

reklamodawca@brand.ceo